6 października 2012

IGRZYSKA ŚMIERCI

Książka VS Film
Wiele ludzi uważa że ekranizacje są o wiele lepsze od książek, inni że zbyt duża część fabuły zostaje ominięta ( z czym się zgadzam, ale nie zawsze wszystko da się pokazać, nie chodzi o długość filmu ale ciężko przekazać wewnętrzne rozważania bohaterów itp )
A w sprawie igrzysk śmierci, najpierw widziałem film, ale nie cały. Ominąłem początek i koniec i kilka momentów w czasie samych igrzysk. Jednak o ile książka bardzo mi się podobała, tak film który dziś obejrzałem cały wywarł na mnie równie pozytywne wrażenie.
Pomysł - ciekawy, choć mój wujek mówi że zerżnięty z jakiegoś starego filmy czy książki, Choć tam chodziło o to że wpuszczali gościa do lasu i na niego polowali. Tutaj głodowe igrzyska organizowane są aby przypomnieć mieszkańcom dwunastu dystryktów że bunty do niczego nie prowadzą. Początkowo było 13 dystryktów, ale po wojnie ostatni został zniszczony.
Przyznam że trochę absurdalne jest to że władze jakiegokolwiek państwa wrzucały by młodziesz i kazało się nawzajem zabijać. Ale przynajmniej mamy ciekawą książkę i film ;)
W filmie bardzo wiele ominięto. Opis matki Katniss, postać Effie i wiele innych postaci. Nie podoba mi się też to że niektóre wątki są zaczęte ale nie skończone lub przedstawione zbyt ogólnikowo. Zwłaszcza główny wątek, czyli udawana ( przynajmniej przez Katniss ) miłość, aby zdobyć sponsorów.
Jednak z kolei pokazane jest kilka rzeczy których nie ma w książce, i to jest mała rekompensata, choć to jak pomieszali ucztę przy rogu obfitości i śmierć ostatnich dwóch trybutów jest przerażające.
Polecam najpierw obejrzeć film a potem przeczytać książkę, choć właściwie obje kombinacje są dobre i nawzajem uzupełniające
Zamierzam przeczytać kolejne części, ale nie spodziewam się kolejnych części filmów, niektóre wątki były zbyt pomylone by je kontynuować.
Wszystkim polecam, a teraz trochę zdjęć:







jennifer-lawrence-igrzyska-smierci



"Igrzyska śmierci" - Ekranizacja pierwszej części trylogii Suzanne Collins o tym samym tytule. Katniss (Jennifer Lawrence) pochodzi z Dwunastego Dystryktu, jednego z najbiedniejszych regionów w państwie Panem. Kiedy jej młodsza siostra zostaje wylosowana do udziału w Głodowych Igrzyskach, corocznym turnieju organizowanym przez bezwzględne władze, Katniss zgłasza się by zająć jej miejsce. Musi opuścić nie tylko rodzinę, której jest żywicielką, ale i Gale'a (Liam Hemsworth), który zdaje się być kimś więcej niż przyjacielem. Aby ich jeszcze zobaczyć, musi zwyciężyć w transmitowanych przez telewizję Igrzyskach. Przeżyć może tylko jeden uczestnik. Pochodzący z biednego dystryktu i nie szkoleni w walce Katniss i Peeta (Josh Hutcherson), w oczach widzów skazani są na porażkę. Igrzyska są jednak nieprzewidywalne. Między młodymi rodzi się uczucie, a odważna szesnastolatka rozpala w ludziach nadzieję na zmiany. Staje się symbolem buntu i walki z niesprawiedliwością...

23 września 2012

PAN POTWÓR

Hej, ostatnio przeczytałem część drugą "Nie jestem seryjnym mordercą".
Bardzo często bywa tak że część druga jest beznadziejna albo po prostu sporo gorsza. Na szczęście tym razem tak nie było !
Część druga była niezwykle ciekawa i wciągająca. Nie wiem kiedy te strony mi przeleciały ale jednego jestem pewien, chce więcej !
Niestety/stety utrzymany jest wątek demona. Choć według mnie może on równie dobrze odzwierciedleniem seryjnego mordercy. I ukazaniu że to co zrobił jest tak straszne że aż nie ludzkie. Dlatego autor zmienił go w demona, czy tak było? Nie wiem ale na pewno mogło tak być.
Niezwykła pomysłowość autora, może mroczna ale niemniej ciekawa. Bo wpadlibyście np na pomysł alby jedną z ofiar mordercy wmurować w ścianę? Ja nie.
Oczywiście polecam gorąco. Następna część okaże się dopiero w czerwcu, więc czekanie na wakacje będzie podwójnie uciążliwe ;p
Przypominam że prowadzę nabór kogoś do pisania bloga, szczegóły w poprzednim poście.

22 września 2012

Przeprosiny...

    Jak widzicie już po nagłówku...
PRZEPRASZAM, ale nie mogę pisać na tego. Powinnam inaczej powiadomić o tym mojego współautora, ale najpierw pisze tu, dopiero potem na GG. Czemu nie mogę pisać? Zapewne zauważyliście, że nic nie piszę więc po co to ciągnąć? Nie ma takiego sensu, zwłaszcza, że mi czasu na blogowanie nie przybywa. Co prawda mam trochę czasu by coś napisać, ale wtedy przeważnie nie ma o czym. Zrozumiałam, że ten blog to była może nie pomyłka co bardziej zły wybór. Więc... Odchodzę. Nie wiem co z blogiem pa;*
 Rufi -
Hej, jest to dla mnie lekki szok ale się tego trochę spodziewałem ;)
Zamierzam dalej prowadzić bloga, co więcej, otwieram nabór kogoś kto mi pomoże.
Główną ideą tego bloga jest to że pojawiać się będą recenzje rzeczy z dwóch różnych światów. Więc szukam kogoś kto będzie oceniał ze mną. Piszcze do mnie na e-mail : rafalcl@poczta.fm lub gg : 37729020